sobota, 8 września 2012

Udało się...

Wędkarski blog? Już od dawna nosiłem się z zamiarem założenia bloga, który mógłby pokazać innym moją największą pasję. Tak, chodzi o wędkarstwo, a dokładniej mówią tworzenie przynęt. Jigi - bo o te przynęty chodzi - to pierzaste imitacje narybku oraz różnych wodnych stworzonek. Żebyśmy się dobrze zrozumieli...



Jigi - 5 centymetrów, 3 wersje kolorystyczne

Tak wyglądają moje ulubiony przynęty. Okonie reagują na nie świetnie. Częstym przyłowem są szczupaki i sandacze ;)


Microjigi na białą rybę
Ilu z nas, na opowieści znajomych wędkarzy o leszczach, płotkach czy krąpiach złowionych na spinning reaguje śmiechem? Bardzo często spotykam się z takimi reakcjami. Do czasu, kiedy taki niedowiarek nie spróbuje moich przynęt. W ciągu kilku chwil ich wędkarski światopogląd obraca się o 180 stopni.



Tyle słowem wstępu. Co jakiś czas będę starał się tworzyć wpisy przedstawiające moje prace, nowe modele itp.


Pozdrawiam wszystkich serdecznie :)

1 komentarz: